Inwestycje 2018 w co inwestować w tym roku ?

W co inwestować w 2018 swoje pieniądze jak je ulokować gdzie pomnożyć swoje oszczędności ? Konta oszczędnościowe ?  Może lokaty ? sprawdź w naszym pasażu finansowym najnowsze zestawienie
konta oszczędnościowe
lokaty

Inwestycja warta miliony

Zastanawiamy się jak szybko i łatwo pomnożyć posiadane przez nas pieniądze. Czy zainwestować je na giełdzie, a może lepiej jak kupimy za nie złoto? Te i inne sposoby przyniosą z czasem określony zysk jednak nikt by się nie spodziewał, że dobrą inwestycją może być … wino. Tak, dobrze państwo widzą, mówimy o winie, tym które pijamy do wystawnych kolacji czy obiadów. To nie żadna fikcja a dowodem na to są liczby. Tylko od maja 2009 do stycznia 2011 roku, wino osiągnęło zysk w wysokości 458 proc. Choć trudno w to uwierzyć takie właśnie są fakty. Pokazują one nam, że winna inwestycja jest nie tylko opłacalna ale także i bezpieczna. Wytrawni gracze giełdowi na pewno bezpieczeństwo widzą tylko i wyłącznie w kupnie i sprzedaży akcji, obligacji czy też będą inwestować w lokaty bankowe i fundusze. Ta gra nie jest jednak prosta i wymaga od nas nie tylko „dobrego nosa” ale i znajomości giełdy. Inwestując w akcje można dużo stracić, gdyż nikt nie da nam gwarancji, że akcje danej firmy wciąż będą pięły się w górę. Bezpieczeństwo winnej inwestycji polega natomiast na tym, że kupujemy realny produkt a nie „wirtualne” akcje firmy. Szansa na powodzenie jest tutaj ogromna, gdyż inwestować możemy tylko w najwyższej jakości trunki. Są to więc marki pochodzące z rejonu Bordeaux – Médoc i Saint – Émilion oraz wina burgundzkie ujęte w klasyfikacji Premier Cru 1855. Wszystkie one cieszą się uznaniem wielu koneserów a popyt na nie sprawia, że cena wciąż wzrasta.

Widzę, że powoli zaczynasz przekonywać się do tego rodzaju inwestycji. Abyś jednak podjął słuszną decyzję pokażemy ci jakie są rodzaje inwestowania w wino. Pierwszą z nich jest zakup 12 – butelkowych skrzynek trunków, które zostały już ocenione i sklasyfikowane. Druga natomiast wiąże się z zakupem wina „en primeur”, czyli inwestujemy w leżakujący w beczce trunek. Inwestycja ta obejmuje okres  na 6 do 8 miesięcy przed rozlaniem wina do butelek i około 18 miesięcy przed oficjalnym pojawieniem się wina na rynku. Cena takiego trunku jest średnio o 30-50 proc. niższa od wina już zabutelkowanego. W pierwszym jak i w drugim przypadku nie musisz martwić się o przechowywanie wina, gdyż znajduje się ono w profesjonalnych i certyfikowanych piwnicach w okolicach Londynu.

Ostatnim elementem, który zapewne przekona cię do tego typu inwestycji jest realny zysk. Obrazującym ten ewenement przykładem może być cena Carruades de Lafite  z 2003 roku, która wzrosła o 1500 proc. W przeciągu 5 lat, cena 12-butelkowej skrzynki podrożała z 200 do 3200 funtów.

Przekonałeś się, że inwestując w wino możesz sporo zarobić. Nie czekaj więc dłużej i złóż swój formularz kontaktu, gdzie dowiesz się jak bezpiecznie pomnażać swoje pieniądze.